On i ona. Zdrada czy stres?

Wiedziałyście, że w kulturze Wikingów, jeśli mężczyzna pokazał się poza własnym domem z nagim torsem, był to rodzaj zdrady, uznawany za podstawę do rozwodu? Sam rozwód polegał na wystawieniu przez kobietę jego sakiewki za próg domu – i po sprawie.

Czy to już zdrada?

Wiele kobiet żyje w nieustannym stresie przed zdradą partnera. Czasem chciałybyśmy chodzić za nimi wszędzie, podpatrywać, sprawdzać na każdym korku… Czasem znów mamy w sobie anielskie pokłady cierpliwości i zaufania, ale – no właśnie. Ale.

Kiedy ten jedyny zaczyna wracać do domu coraz później, robi się niemiły i opryskliwy, chłodny i czujesz, że coraz bardziej oddalacie się od siebie – zaczynasz coś podejrzewać. Może ma romans? Może kogoś poznał? Do pracy wychodzi w skowronkach, a po powrocie zupełnie cię ignoruje. Albo znowu ni z tego, ni z owego zasypuje cię prezentami, kwiatami, butelkami wina i czekoladkami, by po upływie kilku tygodni znów wrócić do chłodnego milczenia i wymuszonej uprzejmości.

szminka-zdrada

Nie zawsze te „objawy” muszą znaczyć to samo. Być może twój ukochany po prostu ma napięty czas w pracy. Szef się uwziął, zlecenia sypią się jak z rękawa, a kiedy wraca do domu, stoi w korkach. Skrzynia biegów się zacina, inni kierowcy na niego trąbią – nic dziwnego, że jest zestresowany i może być opryskliwy. Oczywiście nie opowie ci tego. Musisz starać się albo do niego dotrzeć, albo cierpliwie przeczekać.

„Czyje to perfumy?”

Zdarza się jednak, że panowie nie potrafią ukryć śladów swoich małych i dużych przewinień, a ślady zdrady są tak wyraziste, że tylko ślepiec by ich nie zauważył. Ciągle jednak nie masz pewności – ani dowodów, a same podejrzenia nie wystarczą. Jeśli koniecznie chcesz dowiedzieć się prawdy, możesz skorzystać z cokolwiek hollywoodzkiego scenariusza i wynająć detektywa. Pracujący w wielkiej dyskrecji detektywi na Śląsku BIA zbiorą odpowiednie dowody, by potwierdzić winę – lub jej zaprzeczyć

lornetki

Jaki nie byłby werdykt, zyskasz spokój, mając wreszcie pewność, czy twoje podejrzenia spełniły się, czy też nie. Być może tak drastyczny fakt, jak rzucenie mężczyźnie w twarz dowodów winy obudzi go i zdołacie uratować wasz związek. Może jednak skończyć się tak, że będziesz musiała wystawić za drzwi więcej, niż jedną sakiewkę – bo kilka sporych walizek…

Etykiety: ,