Szczęście – jak je osiągnąć?

Szczęście

Twoje szczęście jest w zasięgu ręki. Musisz je tylko chwycić. I unikać pułapek, które możesz napotkać w drodze do celu.

Wszyscy dążymy do szczęścia. Aby je osiągnąć, wybieramy rozmaite ścieżki. Wiele z nich rzeczywiście prowadzi do sukcesu. Zdarza się jednak i tak, że w pogoni za szczęściem zaczynamy działać przeciwko niemu. Dlaczego? Bo nie potrafimy dostrzec czyhających na naszej drodze pułapek. Bardzo łatwo wpaść w którąś z nich, lecz niezwykle trudno się potem wydostać. Przedstawiamy zasadzki, które grożą nam najczęściej.

PUŁAPKA # 1. Nie doceniasz tego, co masz

Ewa ma dobrą, ciekawą pracę, kochającego męża i dwójkę udanych dzieci. Powinna być najszczęśliwsza pod słońcem, a jednak… Wciąż jest sfrustrowana. Czuje jakiś niedosyt. Nie potrafi się niczym cieszyć. Czeka, aż w jej życiu wydarzy się coś niezwykłego – coś, co sprawi, że nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, stanie się szczęśliwa. Sama nawet nie wie, co to mogłoby być. Co na to psycholog?

Ewa nie czuje satysfakcji, ponieważ nie potrafi docenić tego, co osiągnęła. Szczęście jest dla niej czymś, co powinno przyjść z zewnątrz, bez jej udziału. Być może, gdy była dzieckiem, nie miała szansy nauczyć się samodzielności, dzięki której mogłaby uwierzyć, że wiele zależy od niej samej, od jej aktywności. Teraz biernie czeka, aż coś się wydarzy. To błąd. Ewa powinna odpowiedzieć sobie na pytania: „Co tak naprawdę jest dla mnie ważne?” oraz: „Co przeszkadza mi czuć się szczęśliwą?” Warto zrozumieć, że szczęście nie musi być jakimś nadzwyczajnym stanem. Może po prostu oznaczać zadowolenie z aktywnego życia, dobrych relacji z ludźmi. Radość z małych, osobistych sukcesów, które wynikają z naszych działań. A może pomaganie innym okaże się szansą dla Ewy na osiągnięcie szczęścia?

PUŁAPKA # 2. W niewoli rzeczy

Beata od lat grała na loterii. Wreszcie los uśmiechnął się do niej. Wygrała mnóstwo pieniędzy, kupiła piękny dom. Wielka radość trwała jednak krótko. Teraz wciąż dręczy Beatę obsesyjny lęk przed włamaniem. Ze strachu przed złodziejami unika wyjazdów na weekendy i wakacje… A jeśli już gdzieś wyrusza, wcale jej to nie cieszy, jak dawniej. Nie potrafi się odprężyć, ponieważ gonitwa natrętnych myśli, że ktoś wtargnie do domu, nie daje jej spokoju…

Co na to psycholog?

W tę pułapkę często wpadają ludzie, którzy w dzieciństwie cierpieli niedostatek. Uważali wówczas, że przyczyną ich wszystkich problemów jest brak pieniędzy. Takie osoby grzeszą w dorosłym życiu skłonnością do przypisywania rzeczom materialnym nadmiernego znaczenia. Tak jakby prawdziwe szczęście miało zależeć od tego, co posiadają. Beata od lat dążyła do osiągnięcia poczucia bezpieczeństwa materialnego, ale gdy już stała się bogata, okazało się, że wraz z uzyskaniem upragnionego majątku zwiększyło się jej poczucie zagrożenia. Ma przecież teraz dużo więcej do stracenia. Dlatego stała się niewolnikiem tego, co posiada. Jest tylko jeden sposób wydostania się z tej pułapki: Beata powinna zrozumieć, że to, jak się czuje, wcale nie ma związku ze stanem jej konta i liczbą kosztownych przedmiotów. Złodzieje mogą odebrać jej tylko rzeczy. To, kim jest, zależy przede wszystkim od tego, co robi dla siebie i dla innych.

Szczęśliwość

PUŁAPKA # 3. Kariera za wszelką cenę

Po latach harówki Iwona wreszcie awansowała. Została kierowniczką działu. Była w euforii! Jednak teraz płaci za to wysoką cenę. Wraca do domu późno i nie ma już sił ani czasu, by zająć się prywatnymi sprawami. Iwona pracuje nawet w soboty. Co na to psycholog? Iwona naiwnie wyobrażała sobie, że po awansie nie będzie musiała wkładać w pracę więcej wysiłku. Pomyliła się. Teraz ma mnóstwo obowiązków, ciąży jej odpowiedzialność. Czuje się winna, że zaniedbuje najbliższych. Utraciła radość życia, nie cieszy jej rodzina. Jeśli chce ją odzyskać, powinna zrobić bilans zysków i strat oraz odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest dla niej ważniejsze: utrzymanie stanowiska czy szczęście rodzinne. Wyjściem z pułapki może być zmiana pracy na mniej absorbującą albo poprawa organizacji zajęć na dotychczasowym stanowisku.

PUŁAPKA # 4. Więcej przeżyć

Stefan jest właścicielem dużej, świetnie prosperującej firmy. Ma ładną żonę, drogi samochód i motocykl. To mu jednak nie wystarcza, szuka coraz silniejszych doznań. Fruwa na paralotni, pływa kajakiem po rwącym potoku, wspina się na skałkach. Przyjemność, jaką czerpie z uprawiania ekstremalnych sportów, daje mu poczucie szczęścia, lecz na krótko. Zaraz po powrocie z weekendu czy urlopu znowu czuje silną presję, by zrobić coś niebezpiecznego. Zwyczajne życie go nie cieszy, ale i mocne wrażenia nie dają na długo spokoju. Co na to psycholog? Stefan jest jednym z tych ludzi, którzy czują, że żyją dopiero wówczas, gdy doświadczają niezwykle silnych bodźców. Robiąc coś szalonego i niebezpiecznego, Stefan potwierdza w swoim mniemaniu własną wartość oraz męską siłę. Być może przed laty, w dzieciństwie, wpajano mu przekonanie, że prawdziwy mężczyzna nie powinien bać się niczego i w jego podświadomości tkwi taki właśnie wzorzec silnego faceta. By sprostać temu wyzwaniu, narzuca sobie coraz trudniejsze, coraz bardziej niebezpieczne zadania. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że uzależnił się od adrenaliny. Powinien jak najszybciej pojąć, że stawia na szalę własne życie. Przecież któraś z kolejnych szalonych eskapad może zakończyć się tragedią. W zrozumieniu, że wpadł w pułapkę niebezpiecznego nałogu, może mu pomóc specjalista od uzależnień.

PUŁAPKA # 5. Utracona tożsamość

Joanna wyszła za mąż z wielkiej miłości. Andrzej nie lubił jej przyjaciół i nie akceptował rodziny, odsunęła się więc od swoich bliskich. Wydawało się, że jest wreszcie szczęśliwa. Ale po kilku latach poczuła, że żyjąc z Andrzejem i tylko dla Andrzeja, straciła kontakt z ludźmi, którzy byli dla niej ważni i których kochała. Zagubiła gdzieś własną osobowość. Co na to psycholog? Joanna naiwnie uwierzyła, że całkowite podporządkowanie się mężowi da jej prawdziwe szczęście. Właściwie istnieje poprzez drugą osobę. Mąż jest racją jej bytu. Jeśli chce wydostać się z pułapki zależności, musi zrozumieć, że powinna żyć także dla siebie. Warto, by odnalazła się w jakieś sfe-rze działania. Zachęcam, aby porozmawiała z terapeutą.