Koszykówka to fascynujący sport

Koszykówka czyli basket

Kiedy Abe Saperstein zakładał w 1927 roku drużynę Harlem Globetrotters, jego zamysłem było przede wszystkim rozpowszechnienie koszykówki. Zespół czarnoskórych graczy jeździł po wsiach i miasteczkach Środkowego Zachodu Stanów Zjednoczonych, gromiąc miejscowe drużyny. Czarodzieje dryblingu: Marques Haynes, Meadowlark Lemon i Goose Tatum – tworzyli niepowtarzalny show przyciągający tłumy. Niemiłosiernie ogrywali przeciwników, jednocześnie ośmieszając ich, dzięki niebywałej technice. Ich sława rozniosła się po całym świecie – okupowali nagłówki gazet, stali się gwiazdami filmów. Zapraszali ich i komunistyczni władcy, i papież. Dzięki nim fani basketu dostrzegli w zespołowej grze szansę na indywidualną karierę.

Naśladowanie mistrzów

„Chcę grać tak jak oni” – marzyły miliony dzieciaków, głównie w Stanach Zjednoczonych… i stawały z piłką przed tablicą z koszem. Członkowie grupy z Harlemu udowodnili bowiem, że na boisku najważniejsze są nie kolor skóry, pochodzenie społeczne i zasobność portfela, lecz talent, zapał i mozolny trening. Mentorem „zarażonych” koszykówką chłopaków ze slamsów Nowego Yorku był Holcombe Rucker. Od 1947 roku zaczął organizować turnieje, starając się w ten sposób uchronić czarnoskóre w większości dzieciaki przed demoralizacją i wejściem na drogę przestępstwa. Dla wielu z nich była to niepowtarzalna szansa na wybicie się, wyrwanie z kręgu biedy i przemocy, zrobienie sportowej kariery. Nazwiskiem zmarłego w 1965 roku Holcombe’a Ruckera nazwano kilka lat później park w północnym Manhattanie, znajdujący się w sąsiedztwie Harlemu. Dziś to miejsce jest kultowym punktem na mapie światowego streetballu, czyli koszykówki ulicznej. Grywały tam takie sławy NBA, jak Connie Hawkins, Kobe Bryant czy Kareem Abdul Jabbar. W 2001 roku turniej ?streeta? w Rucker’s Park obejrzał prezydent USA Bill Clinton.

Wersja polska

W Polsce nie powstało jeszcze takie miejsce jak Rucker’s Park, ale i sam streetbal obecny jest u nas od niedawna. Dopiero dostęp do telewizji satelitarnej, a później Internet spopularyzowały tę dyscyplinę sportu. To także Internet sprawił, że młodzi Polacy rozwijają swoje zainteresowania streetballem. Na polskich stronach brakuje trochę historii ulicznej koszykówki, można tam jednak przeczytać wywiady z gwiazdami streetballu (np. z Alimoe, Ronem Artestem, Timem „Hedachem” Gittensem, Raferem Alstonem), recenzje najciekawszych meczów zza oceanu.

Koszykówka - rywalizacja sportowa

Dzięki Sieci powstał ranking polskich boisk streetballowych, a można tam nawet znaleźć informacje o technologiach stosowanych przez firmy produkujące sportowe buty. Dla niektórych osób odwiedzających te strony na tym kończy się kontakt ze streetballem. Wielu idzie dalej: od kilku lat są u nas rozgrywane turnieje koszykówki ulicznej. Podobnie jak w USA, bywają sponsorowane przez producentów odzieży sportowej, browary, a nawet firmy telekomunikacyjne. W wielu miastach działają lokalne ligi, a teoria i metodyka streetballu jest już przedmiotem wykładów w stołecznej Wyższej Szkole – Edukacja w Sporcie.